Nasza szkapa - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Stan matki pogarszał się z dnia na dzień. Lekarz zalecał jej jeść świeży rosół i mięso. Anulka wzbraniała się, ale Filip dbał o żonę. W tym też czasie „handel” zaczął przychodzić regularnie. Znany był wszystkim tak dobrze, że nawet Hultaj, pies stróża, już na niego nie szczekał. Kolejnymi przedmiotami, które nabył Żyd były cztery krzesła obiadowe. Nie mógł ich wziąć sam, więc poprosił o pomoc chłopców. Gdy już dotarli Ordynackie dostali od niego „trzygroszniaka”, byle by tylko sobie poszli.

Wyprawa ta spodobała się dzieciom. Felek nabrał szczególnej ochoty i zaczął podsuwać ojcu coraz to nowe pomysły na sprzedaż poszczególnych sprzętów – garnek, balię, zegar… Jego zachowanie zasmuciło rodziców.
- Poszedł precz! - fuknął na niego ojciec, który teraz prawie ciągle był czegoś zły i smutny.
- Felek! Co ty gadasz? - odezwała się słabym głosem matka. - A toć byś ty niedługo duszę w ciele przedał?


Po pewnym czasie Felek zaproponował sprzedaż rondla, moździerza i żelazka. Zabrzmiało to jak profanacja, bowiem przedmioty te uchodziły za klejnoty rodzinne. Wicek opisuje je następująco: Na półce wprost drzwi ustawione błyszczały olśniewające, złote prawie. Środkowe miejsce zajmował rondel. Jak zapamiętać mogę, nigdym nie widział, żeby się w tym rondlu co gotowało.(...) Co sobota wszakże czyściła go matka cegłą lub popiołem i tak świecący stał z wystawionym na izbę uchem, błyskając w same oczy, gdy się do stancji wchodziło. Przy nim stał moździeż z tłuczkiem z jednej strony, a żelazko z drugiej. Moździeż był równolatkiem moim. Kupił go ojciec, gdym na świat przyszedł, aby matkę uradować i dobre jej serce za syna okazać. W przekonaniu Wicka przedmioty te należały do rzeczy, które się ma raz na całe życie, jak chrzest, bierzmowanie, granatowy płaszcz ojca… Ojciec jednak nie zrugał Felka za tę propozycję. Posmutniał tylko. Pieniędzy nie starczało już na mięso dla matki. Udało się jedynie kupić kości na krupnik.

Następnego dnia Filip przyszedł zziębnięty i zacierając skostniałe ręce, od proga zawołał: - Ciesz się, Anulku! Wisła tylko patrzeć, jak puści, bo się wiatr na zachód obrócił. Ale matka spojrzawszy na ojca klasnęła w ręce i aż na pościeli siadła. – Filip! – krzyknęła- a kożuch? Mąż wrócił bowiem bez okrycia. Anulka bardzo się zmartwiła i zdenerwowała, ale on próbował być wesoły i nic sobie nie robić z tego faktu. Łzy otarł ukradkiem... Wieczorem przyszedł do matki lekarz. Wypisał recepty i nakazał więcej palić w piecu. Filip natychmiast zrealizował zalecenie lekarza. Tego wieczoru w domu Mostowiaków było naprawdę ciepło. Ojciec przy matce był wesoły i pogodny, przygnębienie i niepokój okazywał, gdy znalazł się poza zasięgiem jej wzroku.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 


  Dowiedz się więcej
1  Krzywda dziecka ukazana w utworze
2  Bohaterowie Naszej szkapy
3  Plan wydarzeń „Naszej szkapy”



Komentarze
artykuł / utwór: Nasza szkapa - streszczenie


  • Ta Nowelka jest bardzo smutna opowiada o biedniej ubogiej rodzinie która nie miała nawet złamanego grosza.Ich życie toczy się bardzo źle,matka zachorowała na gruźlice,a lekarstwa były drogie a na dodatek ojciec stracił prace.Pewnego dnia ojciec wpadł na pomysł żeby sprzedać łóżko chłopców żeby były pieniądze na lekarstwa dla matki,ale i tak zmarła bo ta choroba była bardzo silna.
    Wiktor Zalewski (wiktorek135 {at} wp.pl)

  • dawno dawno temu czytalam ,nie pamietalam szczegolow--bo od 1968r-bardzo ladne streszczone,bardzo mi sie podobalo,przypomnialo dawno czytana nowele--polecam
    dorota jurek (dorotajurek18071 {at} gmiel.com)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: